zacznij spisywać wpływy i wydatki

Zmień myślenie.

Reorganizacja budżetu

(seria Oszczędzanie)

Na początek ponowię myśl z poprzedniego wpisu Samo zwiększenie dochodu niewiele nam da jeśli nie będziemy potrafili panować nad swoimi wydatkami.

Na początek cytat:

Wejdź na pierwszy stopień, nie musisz widzieć całych schodów, po prostu wejdź na pierwszy stopień

[Martin Luther King]

Dlaczego ten cytat? Wydaje Ci się, że Twój dochód powinien pozwolić Ci odłożyć trochę oszczędności a w rzeczywistości ledwo wiążesz koniec z końcem albo co gorsza jesteś na debecie? Musisz zmienić myślenie i zrobić pierwszy krok …

Zacznij spisywać wpływy i wydatki

To jest najprostszy sposób by przekonać się co źle gra w Twoim domowym budżecie.

Oczywiście znajdziesz w Internecie mnóstwo programów do prowadzenia finansów osobistych ale tak naprawdę wystarczy zwykła kartka i długopis. W pierwszym miesiącu skup się tylko na wydatkach. Ustal kategorie odpowiednie dla Ciebie. Jeśli prowadzisz gospodarstwo domowe Twoimi głównymi kategoriami mogą być np.: Koszty eksploatacyjne (energia, woda, ogrzewanie, media), Koszty utrzymania. Główne kategorie można rozbić na podkategorie i tak Koszty utrzymania to mogą być: jedzenie, chemia, przyjemności, odzież. Nie namawiam do prowadzenia przez cały czas rozbudowanego budżetu ale by szybciej przekonać się na których obszarach powinniśmy się skupić proponuję by w pierwszych dwóch-trzech miesiącach rozbić budżet na dokładne pozycje. Więcej o tym napisze przy okazji następnego wpisu.

Ja swój budżet prowadzę w Excelu w formie prostych tabel sumujących mi moje wpływy i wydatki w każdym miesiącu (każdy miesiąc w osobnej zakładce) i jedna zakładka podsumowująca wydatki roczne.

Zbieraj potwierdzenia

Paragony na bieżące wydatki nie są Ci potrzebne (ja swoje trzymam do dwóch miesięcy po zakończeniu danego miesiąca) ale paragony, które mogą posłużyć do reklamacji już tak. Ponieważ większość paragonów otrzymujemy na papierze termicznym, na których druk szybko blaknie i nie może on posłużyć jako potwierdzenie zakupy to: rób kopie takich paragonów lub wkładaj je do koperty, najlepiej ciemnej dzięki temu wydłuży się ich trwałość.

Możesz, nie musisz, ale jeśli już dokonujesz w ciągu roku wpłaty na rzecz Instytucji charytatywnych czy innych, które możesz odliczyć w rozliczeniu rocznym, to odkładaj takie potwierdzenia na bieżąco (ja mam segregator na rozliczenia roczne i oprócz już rozliczonych deklaracji odkładam tam wszelkie dokumenty potrzebne mi później do rozliczenia się z podatku), będzie jak znalazł, o oszczędności czasu nie wspomnę.

Dokonaj analizy swojego budżetu

Samo spisywanie wydatków nic nie da, jeśli nie będziesz ich analizować. Już po pierwszym miesiącu spisywania wydatków można wyciągnąć pierwsze wnioski. Jeśli kategoryzowałaś wydatki dokładnie dokładnie dowiesz się, że np. przesadziłaś z wydatkami na słodycze a być może kupiłaś za dużo książek. Może po przeanalizowaniu zamienisz jakiś produkt na tańszy. U mnie np. jedną z decyzji po analizie budżetu była zamiana papieru śniadaniowego na pudełka śniadaniowe.

Pamiętaj, że w oszczędzaniu nie chodzi o to, by nagle na wszystko skąpić ale by podchodzić do zakupów racjonalnie, zdroworozsądkowo. Jeśli możemy jakiś produkt zastąpić innym tańszym odpowiednikiem to czemu tak nie zrobić? Czy Wiesz, że produkty spożywcze dla sklepów dyskontowych produkowane są przez największe firmy?

Ustal limity

Jeśli przeanalizowałaś swój budżet, to zapewne już Wiesz z których wydatków możesz zrezygnować, które wydatki możesz zmniejszyć a których wydatków się nie da albo Ty nie chcesz z nich rezygnować. Ty znasz siebie najlepiej.

Przygotowując sobie arkusz budżetu na następny miesiąc nie zapomnij przy każdej kategorii wpisać ustalonego przez siebie limitu wydatków. Powinna to być mniejsza kwota niż ta, którą wydałaś w poprzednim miesiącu – Twoim celem jest przecież oszczędzanie. Limity ułatwiają późniejsze kontrolowanie na bieżąco wydatków.

Twórz rezerwy

Jeśli posiadasz samochód Wiesz, że raz w roku czeka Cię obowiązek jego ubezpieczenia. Możesz zapłacić jednorazowo albo rozłożyć płatność na raty. Najkorzystniejszą opcją jest oczywiście zapłata jednorazowa. Rozkładając ją na raty w konsekwencji zapłacisz więcej. Odkładaj więc w każdym miesiącu kwotę z ostatniego ubezpieczenia podzieloną na 12 miesięcy. Nauczysz się w ten sposób systematyczności i następne ubezpieczenie zapłacisz jednorazowo.

Tak samo można postępować z innymi płatnościami, które występują rzadziej niż raz w miesiącu.

Licz rocznie

Jeśli kupujesz jedną butelkę Pepsi to rzeczywiście nie spowoduje to trzęsienia w naszym budżecie ale jeśli butelkę Pepsi kupujesz przynajmniej raz w tygodniu … przeliczmy:

1 l pepsi – 3,15 zł (najtańsza cena jaką znalazłam na jednej z porównywarek cenowych)

4 tygodnie x 3,15 zł = 12,60 zł – tyle Pepsi kosztuje nas miesięcznie

12 x 12,60 = 151,20 zł – to wydatek roczny

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że rocznie to niewiele ale jeśli oprócz Pepsi są inne produkty, które nie muszą gościć u Ciebie tak często to robi się z tego pokaźna kwota. Pepsi to oczywiście przykład, myślę, że większość z nas ma jakiś produkt, z którego przynajmniej częściowo może zrezygnować.

Rób sobie takie testy wybranych produktów, przelicz ile wydajesz na nie rocznie.

Gotówką czy kartą?

Jeśli płacisz kartą debetową to właściwie nie ma to wielkiego znaczenia, bo płacisz pieniędzmi, które w ciągu kilku dni zostaną Ci pobrane z konta ale gdy płacisz kartą kredytową to znaczenie już ma.

Jeśli nie potrafisz oszczędzać to śmiem twierdzić, że karta kredytowa nie jest dla Ciebie. Jeżeli jednak nie możesz obejść się bez niej pamiętaj, że karta kredytowa to nic innego jak kredyt do spłacenia. Płacisz nią za zakupy w danym miesiącu i cieszysz się, że zapłacisz dopiero w następnym. A co jeśli trafi Ci się nieprzewidziany wydatek? Znów zadłużysz się na karcie? Tworzysz w ten sposób spiralę zadłużenia, którą być może będzie w stanie zastopować jedynie brak limitu na karcie. Mam więc dla Ciebie dwie propozycje:

  1. Spłać zadłużenie na karcie kredytowej i pozbądź się jej – to najrozsądniejsze rozwiązanie.
  2. Jeśli punkt 1 nie wchodzi w grę otwórz konto oszczędnościowe i przerzucaj tam każdy wydatek jaki dokonałaś kartą kredytową by nie kreować złudnego wrażenia, że mniej wydaliśmy na zakupy. W miarę możliwości spłać wcześniejsze zadłużenie. O pozbywaniu się zadłużenia traktować będzie jeden z moich następnych wpisów, również karcie kredytowej poświęcę więcej uwagi.

Z PIN-em czy zbliżeniowo?

Choć płacenie kartą zbliżeniowo bez podawania numeru PIN jest łatwe i szybkie to zachęcam jednak do płacenia w sposób tradycyjny, ze wstukaniem numeru PIN. Różnica jest taka, że podając PIN terminal łączy się z naszym bankiem i sprawdza czy mamy dostępne środki zaś płacąc zbliżeniowo brak jest połączenia z bankiem, jeśli więc nie panujemy nad swoimi finansami może okazać się, że płacimy pieniędzmi których de facto nie posiadamy.

Więcej o płatnościach zbliżeniowych możesz przeczytać w tym artykule.

 * zdjęcie freedigitalphotos.net

Czy coś jeszcze można zaproponować początkującemu oszczędzającemu?

* * * * * * *

Ponawiam moją prośbę o pozostawianie komentarzy. O czym powinnam pisać, co powinnam zmienić Drogi czytelniku byś chciał do mnie powracać. Jeśli nie chcesz wypowiadać się w komentarzu Możesz napisać do mnie wiadomość prywatną. Nieśmiało tylko dodam, że ponieważ blog ten ma traktować m.in. o zarabianiu nie obędzie się bez reklam za co z góry tych co ich nie lubią przepraszam.