7 rzeczy, których nie robi oszczędny człowiek.

7 rzeczy, których nie robi oszczędny człowiek

Jesteś oszczędna, a może tak Ci się tylko wydaje? Idziesz na zakupy z przygotowaną listą zakupów, ale okazuje się, że nie przywidziałaś kuszących promocji? Dziś spis tego, czego nie robi oszczędny człowiek. A więc …

Oszczędny człowiek …

nie kupuje pod wpływem emocji

Oszczędny człowiek zanim wyda pieniądze najpierw pomyśli czy rzecz, którą planuje kupić będzie używał. Niestety, w moim domu zdarza się, na szczęście coraz rzadziej, że jedno z małżonków, i nie jestem to ja 😉 kupuje pod wpływem chwili. Przez lata uzbieraliśmy niezłą kolekcję całkiem bezużytecznych dla nas przedmiotów, bo nie wszystko można było zwrócić do sklepu po głębszej analizie przydatności dokonanego zakupu.

nie korzysta z każdej promocji

Oszczędny człowiek nie kupi czegoś tylko dlatego, że ta rzecz jest w promocji. Człowiek oszczędny zada sobie pytanie czy jest to rzecz z której będzie korzystał. To podobnie jak z kupowaniem pod wpływem emocji. Sklepy kuszą promocjami. Co tydzień w naszych skrzynkach pocztowych lądują reklamowe gazetki. Wchodząc do sklepu i chcąc kupić tylko chleb mijamy po drodze  kilka regałów z kuszącymi promocjami. Oszczędny człowiek wie, że nie każda promocja jest promocją, bo to co w jednym sklepie jest ceną promocyjną w sklepie sąsiednim okazać się może ceną regularną.

nie płaci rachunków po terminie

Oszczędna osoba wie, że każda kwota, nawet niewielka jest warta zaoszczędzenia zgodnie z przysłowiem „ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka”. Dlatego płaci rachunki w terminie i nie dopuszcza do sytuacji, gdy musi zapłacić odsetki za spóźnioną wpłatę. Jeśli Masz problem z pilnowaniem terminów zapłaty wypróbuj planer rachunków.

nie marnuje jedzenia

Człowiek oszczędny nie dopuści do tego by jedzenie się zmarnowało i powędrowało do kosza. Wystarczy zastosować proste triki, by uniknąć wyrzucania jedzenia. To, co nadaje się do zamrożenia można wrzucić do pojemnika, opisać zawartość i wpisać datę (ja używam do tego etykiet samoprzylepnych) i włożyć do zamrażarki. To, czego zamrozić nie możemy albo nie chcemy, spróbujmy wykorzystać do przygotowania innych potraw, np. można przygotować sos do pozostałego z poprzedniego obiadu mięsa lub warzyw i ugotować ziemniaki, kaszę lub ryż, można zrobić sok owocowy lub warzywny jeśli wiemy, że nie damy rady zjeść owoców czy warzyw. Jeśli gotujemy zupę na mięsie, można je wykorzystać do przygotowania galaretki, a suche pieczywo obtoczyć w jajku i usmażyć. Sposobów na wykorzystanie pozostałego jedzenie jest mnóstwo i wystarczy trochę chęci, by jedzenie nie wylądowało w koszu.

nie pozostaje obojętny na dodatkowy zarobek,

nawet ten najmniejszy. A dorobić można w różny sposób. Jeżeli dysponujemy gotówką, a boimy się ryzykownych inwestycji pieniądze można wpłacić na lokatę albo na konto oszczędnościowe. Choć dziś trudno o satysfakcjonujące oprocentowanie to i tak lepiej zarobić 2-4% niż nie zarobić wcale na zwykłym koncie bankowym.
Dodatkowym zarobkiem będzie sprzedaż niepotrzebnych rzeczy. Wystarczy przejrzeć szafę, książki na półkach i zakamarki, w których można znaleźć coś na sprzedaż. O poradach dla sprzedawcy w Internecie poświęciłam jeden z wpisów.
W poszukiwaniu dodatkowego zarobku warto przejrzeć pomysły Agnieszki Skupieńskiej i te na blogu mamopracuj.pl, gdzie znajdziesz mnóstwo podpowiedzi na dodatkowy zarobek.

nie kupuje na kredyt

bo wie, że będzie musiał zwrócić o wiele więcej. Oszczędny człowiek najpierw będzie oszczędzał na to co chce kupić a nie odwrotnie. Nie kupi on najnowszego smartfona, bo jest taka moda. Kupi starszy model, który funkcjonalnością nie będzie odbiegał od tego najnowszego, ale będzie miał przewagę nad nowszym modelem. Będzie tańszy 😉

nie oszczędza bez wyznaczonego celu

bo wie, że oszczędzanie dla samego oszczędzania jest demotywujące. Oszczędny człowiek najpierw zaoszczędzi na niespodziewane wydatki, potem przygotuje sobie zawór bezpieczeństwa, tzw. poduszkę bezpieczeństwa na wypadek gdyby przez jakich czas nie uzyskiwał dochodów czy wynagrodzenia. Dopiero wtedy pomyśli o oszczędzaniu na wakacje, samochód i zabezpieczeniu na okres, gdy już będzie na emeryturze.

 

Czy robisz którąś z tych rzeczy?
Czy możesz nazwać siebie oszczędnym człowiekiem?
Co znaczy według Ciebie oszczędność?

 



  • Zdarza mi się kupować żywność pod wpływem chwili. Bo coś jest w promocji etc. Ale wtedy zawsze modyfikuję „grafik jedzeniowy” i nic nam się nie marnuje 🙂 Więc chyba mimo to mogę powiedzieć, że jestem oszczędna 😛 bo do reszty się stosuję!

  • Ja mam zawsze zaplanowane do 30 zl na jakąś dodatkową promocję, ale jeśli będzie promocji więcej to muszę wybierać :)i zawsze się zastanawiam czy to mi akurat potrzebne 🙂

    • Świetny pomysł 🙂 Chyba muszę spróbować.

  • Pingback: Finanse kobiecym okiem vol.2 - Oszczednicka.pl - Zarządzanie finansami domowymi w praktyce()

  • ciągle jeszcze mam problem z kupowaniem jedzenia tyle ile trzeba, żeby nie marnować. i nie robić zbyt dużych zapasów… nad resztą panuję!

    • 🙂 To gratulacje szczere, a z resztkami jedzenia – co się da opisuję i wrzucam do zamrażalnika.

  • Fajny tekst. Wydaje się oczywisty, a jak często ludzie nie myślą o tych prostych zasadach. Nie do końca zgadzam się z tym, żeby nie kupować na kredyt. Zgadzam się jeśli chodzi o gadżety, czyli np. wypasiony aparat telefoniczny. Ale jeśli mowa jest już o zakupie mieszkania czy samochodu to uważam, że warto wziąć kredyt, jeśli oczywiście jesteśmy w stanie go spłacić i dobrze tą decyzję przemyśleliśmy 🙂

    • Dziękuję. Generalnie jestem przeciwniczką kredytów (nie zawsze tak było, niestety) ale kredyt hipoteczny to inna sprawa, zbyt długo by trzeba było zbierać by zamieszkać na swoim 🙂