finanse w związku

Finanse w związku. 5 myśli.

Dziś wyjątkowy dzień, Walentynki, święto zakochanych. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma myślami na temat finansów w związku, bo myślę że każda z nas wie, że nie jest łatwo 😉

O pieniądzach musimy rozmawiać

Myślę, że temat pieniędzy nie jest tematem wdzięcznym do rozmów. Bez względu jednak na stan naszych finansów musimy o pieniądzach rozmawiać. Jeśli mamy dobrą sytuację finansową, to co zrobić by była jeszcze lepsza (może poszukać dodatkowego zarobku), a jeżeli jest zła, co zrobić by ją naprawić (być może trzeba popracować nad niepotrzebnymi wydatkami). W trakcie takich rozmów można np. ustalać plan budżetu na następne miesiące czy planować większe wydatki albo szukać sposobów na inwestycje jeśli mamy oszczędności. Takie rozmowy dobrze jest przeprowadzać przynajmniej raz w miesiącu, w ustalonym dniu miesiąca. My rozmawiamy pomiędzy 10 a 12 dniem miesiąca, gdy wpłynie wynagrodzenie. Właśnie dwa dni temu odbyliśmy rozmowę i uwierzcie, łatwo nie było. Choć nie mogę narzekać na naszą sytuację finansową, to jednak nie wszystkie nasze finansowe pomysły są zbieżne i musimy znaleźć wspólne rozwiązanie. Rozmawiamy jednak.

Wsparcie partnera jest bardzo ważne

Nie znam takiego związku, w którym obydwie osoby miałyby takie samo podejście do pieniędzy. U nas jest podobnie. Nawet gdy mamy wspólne cele, to droga do nich jest czasem daleka i musimy spotkać się gdzieś pośrodku albo jedna strona musi ustąpić. Mamy taką zasadę, że jeśli jedno z nas nie ma w danej materii doświadczenia, to polega na drugiej osobie. W pozostałych przypadkach próbujemy dojść do kompromisu.

Ustalmy role

Dobrze, gdy każdy wie co ma robić i za co jest odpowiedzialny. Są związki, w których role są rozdzielone i np. jedna osoba odpowiada za płacenie rachunków, a druga za robienie zakupów, a w niektórych związkach jedna osoba zajmuje się wszystkim. Tak jest u nas i choć wiem, że taka sytuacja ma wielu przeciwników, ja nie uważam tego za nic złego. Tym bardziej, że sprawdza się to od wielu lat.

Prowadzenie budżetu

jest niezwykle pomocnym narzędziem. Nie tylko w pilnowaniu i kontrolowaniu wydatków, ale pomocny też przy rodzinnych rozmowach o finansach, bo w trakcie rozmów można się podeprzeć liczbami.

Kieszonkowe

Myślę, że każdemu przyda się trochę wolności finansowej, każdy z nas ma swoje małe potrzeby ;). Kwota wcale nie musi być duża. Chodzi bardziej o to, byśmy mogli je wydać na swoje indywidualne potrzeby. Potraktujmy to jako nagrodę za dobry miesięczny budżet 🙂

Pamiętajmy! Rozmowy są koniecznością o bieżących wydatkach i przyszłych planach. O tym, co robiliśmy do tej pory źle i na wspólne poszukiwanie rozwiązania. Nie zapominajmy jednak, by pozostawić sobie troszeczkę wolności 😉

Z okazji Walentynek wszystkim Zakochanym życzę samych szczęśliwych dni bo „Świat bez miłości jest światem martwym” jak mawiał Albert Camus

  • My z Oszczędnickim jesteśmy chyba dość wyjątkowi, bo lubimy rozmawiać o pieniądzach 😛 Lubimy planować, zastanawiać się, szukać rozwiązań. Ale wiem, że to „nie jest normalne”, w większości związków pieniądze jednak stanowią częstą przyczynę kłótni. Mimo wszystko trzeba rozmawiać i nie zamiatać problemów i niepokojów pod dywan.

    • Jesteście wyjątkowi w takim razie 🙂 Nasze rozmowy nie zawsze są łatwe, ale nie w tym sensie, że prowadzą do kłótni (nigdy jeszcze pieniądze nie były powodem sprzeczki 😉 ), powód jest prozaiczny – ja chcę żeby było i funkcjonalnie, i ładnie a mojej drugiej połówce wystarczy funkcjonalnie. Choć jesteśmy jak ogień i woda dzięki temu że rozmawiamy jesteśmy zgodną parą od wielu lat 🙂